Projekca 3d meczów & zawodników na stadionach.

W Polsce zakończyło się Euro 2012, pojawiają się pytania jak możemy zarabiać na stadionach, które zostały wybudowane na tą imprezę. Odpowiedz jest tylko jedna – przyciągając ludzi, którzy kupią bilet i …

I na stadionie narodowym będą oglądać mecz np. FC Barcelony z Realem Madryt. Czy Hiszpanie przyjadą do Polski ? Nie…

Na murawie boiska zostanie na żywo wyświetlona projekcja meczu – zawodników. Czyli siedząc na trybunach w Warszawie widzimy jak grają na stadionie w Hiszpanii.

Nie wiem czy dzisiaj jest technologia, która wyświetliłaby na murawie zawodników, może trzeba murawę przykryć „białym materiałem” i na nim wyświetlać w 3d mecz ? Może kibice na trybunach powinni mieć okulary – takie jakie są potrzebne do oglądania filmów 3d w kinie czy też w domu ?!

Bez wątpienia jest to sposób na zagospodarowanie stadionów + zarobek dla klubów, których mecze byłyby transmitowane zagranicą w ten sposób.

Pozdrawiam,
Maciej Domolewski

Zarządzanie prawdziwym miastem jako gra online.

Parę lat temu uwielbiałem grać w  Sims City. Gra ta polegała ona na zarządzaniu miastem, ustalaniu planów przestrzennych, wysokości podatków, opłat miejskich, inwestycji, zgadzania się na inwestycje typu kasyno itp. Na żywo człowiek widział statystyki, analizy liczby mieszkańców, wpływów oraz wypływów środków finansowych itp
Modnym ostatnio termeniem jest grywalizacja, Wiki definiuje ją tak: “Grywalizacja lub gryfikacja (ang. gamification) – wykorzystanie mechaniki znanej np. z gier fabularnych i komputerowych, do modyfikowania zachowań ludzi w sytuacjach niebędących grami, w celu zwiększenia zaangażowania ludzi. Technika bazuje na przyjemności, jaka płynie z pokonywania kolejnych osiągalnych wyzwań, rywalizacji, współpracy itp. Gryfikacja pozwala zaangażować ludzi do zajęć, które są zgodne z oczekiwaniami autora projektu, nawet jeśli są one uważane za nudne lub rutynowe.”. Czyli m.in. bierzemy jakieś ciekawe aspekty z gier i wykorzystujemy je “w realu”. Poza tym tak jak “mówi Wiki” zwiększa się zaangażowanie ludzi, a ten aspekt w społeczności jest bardzo ważny.
James Surowiecki w swojej książce Mądrość Tłumu głosi: że tłum jako masa ma w większości wypadków racje. Jedni są skraini w jedną stronę, inni w drugą – ale średnia przeważnie wychodzi prawidłowa.
I tak sobie myślę, czy realne jest, abyśmy zarządzali miastami – jak grą typu Sims City.
W moim mieście żyje 200 tyś osób, załóżmy że 10% brałoby udział w takiej grze, zarządzaniu. Czyli mamy mądrość masy 20 tyś osób. Dużo!
Radnych w mieście jest 25. Mądrość głosów 20 tyś osób na pewno byłaby większa niż 25 radnych.
Za pomocą gry online, podejmujemy więc decyzje, widzimy budżet, wydatki dzisiaj jak i te planowane miasta jak i pojedynczych miejskich instytucji. Widzimy też wpływy z podatków jakie generują firmy działające na danym terenie.
Poza tym niczym jak na mapie google obserwujemy wizualizacje miasta, terenu. Możemy wspólnie zastanawiać się nad modernizacjami danych przestrzeni.
Widzimy zniszczony chodnik, w grze nie ma problemu wymieniamy go na nowy i od razu wyświetla się nam koszt. Tak samo posadzone każde drzewo. Wydatków zawsze będzie więcej niż przychodów. Dlatego “mądrość masy” musi wybrać te najważniejsze. Poza tym gracze – mieszkańcy mogą skupić się również na pozyskiwaniu nowych firm – podatników dla miasta. Inne aspekty to monitowanie przestępczości, natężenia ruchu, poziomu edukacji w publicznych szkołach etc.
Wszystko jawne, aktualizowane na bieżąco.
Poza mądrością tłumu wykorzystujemy sztuczną inteligencje / moc analityczną komputera, serwera. Tłum podejmuje decyzje np. o modernizacji szkoły, ale system może to zweryfikować np. analizując dane statystyczne – niże/wyże demograficzne itp.  Np może wyjść że nie ma sensu remontować małej szkoły, tylko ją rozbudować, bo z racji napływu młodych ludzi do danej części miasta będzie tutaj potrzebna większa placówka.

Premium Biznes Content TV / VOD

W czasie “Dni Kariery” organizowanych przez UMK, mieliśmy przyjemność gościć w Grodzie Kopernika coacha Alexa Barczewskiego autora bloga ALEXBA.eu.
Alex dał bardzo ciekawy, „pożywny” wykład dający przez długi czas uczucie sytości.

Lecz to uczucie z czasem mija, chcemy więcej, lecz taki człowiek jest już gdzieś indziej…

Alex dzieli się z młodymi ludźmi swoją wiedza i doświadczeniem za pomocą bloga jak i takich wykładów (których nie udziela wielu). Blog dociera do każdego, wykłady jeszcze nie (może z czasem video i youtube?).

Rok temu pisałem o pomyślę Edukacji Biznesowej w Telewizji, czyli doradzaniu firmom jak mogą rozwiązać różne problemy. Nowa telewizja TTV – odpaliła taki program, nazywa się Biznes Reaktywacja i reformuje się w nim “małe biznesy”. Z każdego odcinka można jakaś wiedzie wyciągnąć (trzeba tylko uważanie oglądać).
Lecz ciągle zastanawia mnie czy któraś w platform satelitarnych odpali kiedyś medium z treścią premium, czyli już z takim prawdziwym know how.

Są dwie wiedze – jedna, na której się zarabia. Ja wiem, Ty nie – mogę Ci ją sprzedać… Drugi rodzaj wiedzy charakteryzuje się tym, że również jest jej deficyt ale osoby które ją posiadające bez problemu się z nią dzielą. Dla dobra młodszych pokoleń, dla idei, dla autopromocji– wiele powód.

Fajnie jakby te dwie wiedzy były w formie video dostępne w serwisach typu VOD. Ta druga wiedza, może być również za darmo udostępniana w sieci. Ta pierwsza, gdzie mamy sporo know how powinno być udostępniana w formie odpłatnej. Np. w systemie video VOD. W dekoderach mamy funkcję VOD filmów, klikamy na wybrany tytuł i oglądamy. Do rachunku dolicza się 6-14zł.
Fajnie, jeśli powyższą wiedzę też w takiej formie moglibyśmy kupić.

Ważne jest, aby osoby dzielące się swoją wiedzą dostały bardzo wysokie wynagrodzenie (od 10 tyś przez 100 tyś zł i dalej). Za małe pieniądze nikt w eter nie będzie puszczał prawdziwego know how. Autorzy Harvard Bussines Review dostają bardzo dobre wynagrodzenie za swoje artykuły, wynika to m.in. z wysokiej ceny magazynu (w Polsce 119zł) oraz wydawania go w wielu krajach.

Celem jest edukowanie dziesiątek tysięcy zainteresowanych osób w każdym kraju. Tak jak media potrafią masowo ………. Tak i powinny masowo udostępnić możliwość edukacji i rozwoju.

Ważnym na pewno czynnikiem jest ochrona tego kontektu przed piractwem, aby dla wszystkich stron się to opłacało – wiele osób musi wnieść opłatę, czy to za pojedynczy wykład/szkolenie w VOD np. 20-100zł czy też za ryczałtowy dostęp do kanału 50-200zł (ale bardziej widzę stawki typu 50-200 euro).

Szkolenia mogą być odtwarzane w formie VOD jak i być pokazywane na żywo – z interakcją „TV-słuchaczy” – czyli dekoder podpięty jest do Internetu, do sprzętu podpięta jest również klawiatura oraz kamera. W formie chatu zadajemy pytania do prowadzącego.

Kupowanie cegiełek charytatywnych w sieciach sprzedaży.

Dziś w czasie jednych warsztatów kreatywnych wpadł mi do głowy o to taki pomysł.
W sieci hipermarketów Real przy kasie mamy kupony z kodem kreskowym, dzięki nim możemy kupić doładowanie telefonów (różne nominały oraz sieci) czy też zagrać w różne gry Lotto.
Uważam, że w taki sam sposób można by wspierać inicjatywy charytatywne – lokalne, krajowe i poza granicami.
Kupując doładowanie czy też los lotto w Realu dostaje paragon niefiskalny potwierdzający to zdarzenie (kod z doładowaniem jest niefiskalny). Podobny niefiskalny paragon – kupon dostajemy za butelki z kaucją…
Fajnie by było móc w czasie zakupów w tak prosty sposób mieć opcje wsparcia różnej maści inicjatyw.

Videobook – kiedy w dekoderach telewizji ?

Definicja videobook jaką znalazłem mówiła, że jest to książka w wersji np. na tablet rozwinięta o dodatkowe materiały np. video. Moja definicja jest inna. Videobook czyli czytanie książki na wizji. Każdego audiobooka ktoś czyta, siedzi przy stoliku ma mikrofon przy twarzy … Czemu, by nie można tego nagrać w formie video? Wtedy wpuszczamy taką video książkę do VOD platform cyfrowych, dzięki temu możemy usiąść wygodnie w kanapie i słuchać danej książki patrząc jednocześnie na lektora. Studio jak i sam lektor na wizji nie mogliby rozpraszać uwagi. Książkę w takiej formie możemy sprzedawać na rozdziały – w końcu mało realne jest przesłuchanie/przeczytanie całej książki w jeden wieczór dla większości ludzi… Dla kogo oferta? Dla każdego, a wszczególności osób które mają problem ze wzrokiem, osób starszych, mieszkających samemu i chcących aby ktoś im poczytał taką książkę. Oczywiście możemy to rozwinąć również o bajki dla dzieci…

Plusem dla wydawcy sprzedaży książki w takiej formie (tzn za pomocą dekoderów sieci SAT/kablowych) jest większa trudność z “ripowaniem” takiego utworu w porównaniu do sprzedaży online…

Oczywiście “videobook na tv” możemy urozmaicić o zdjęcia, wykresy, ilustracje itp materiały które umieszczamy w książce…

Jak Wam podoba się ten pomysł ?

Pomysł na biznes – Prenumerata Bonus System

Witam Wszystkich po długiej przerwie nie pisania na blogu. Nie ma czym się usprawiedliwiać – tylko powiedzieć sobie wprost – Maciej musisz lepiej organizować swój czas. Lecz przejdźmy do kolejnego pomysłu, którego roboczą nazwę zawarłem w tytule. Zastanawiając się nad bonusami dla pracowników jakie serwują pracodawcy doszedłem do wniosku, że nie ma formy stałego “bonusowania” tańszej niż np. karty sportowe czy medyczne. Wpadłem na pomysł takiego o to produktu, pomysłu na biznes.

Pracownik dostaje od firmy – szefa co tydzień / miesiąc wybrane przez siebie czasopisma. Nie brańżowe, bo te “z zasady” się należą ;] ale np. Newsweek, Film, Focus, Viva itp Czyli: pracownik dostaje nagrodę w postaci rocznej prenumeraty, za którą płaci firma. Dostaje ją min tak długo jak trwa prenumerata. Prenumerata jest płatna z góry, więc nie można po pół roku powiedzieć, sorry ale tniemy koszty (…) Kto daje i zabiera … ;] Ale z drugiej strony jeśli rozwiąże się umowę z danym pracownikiem – firma może kontynuować prenumeratę albo dostać zwrot za numery, które zostały do końca.
Inna opcja jest taka: ze dane działy/biura wybierają sobie tytułu i firma takie magazyny zamawia. Np. Panie w księgowości zamawiają sobie Vive, Show, Avanti itp a Panowie z działy logistyki: Auto Świat, a dział IT oczywiście prenumeratę Travel – w końcu nie prasy komputerowej – ile można czytać o sprzęcie ?! ;]
Jakie są koszty? Np. w przypadku Newsweeka to 5x 4 czyli 20zł, miesięczniki to około 10zł. Czyli dużo mniej niż abonamenty sportowe (70-150zł) czy medyczne (50+zł). Poza tym dochodzą rabaty – zależne od wielkości zamówienia.

Drodzy pracodawcy inwestujcie w swoich pracowników, inwestycja w kadry jest bardzo ważna!

Sieć korporacyjna – aplikacja w telefonie.

W firmach korzystamy z sieci korporacyjnych sieci GSM. Krótsze numery, darmowe połączenia wew sieci itp. Pracownicy się zmieniają, dochodzą nowi. Nie ma szans, żeby co róż aktualizować bazę telefonów i nazw kontaktów w telefonie. Powinna być aplikacja dla urządzeń mobilnych, w której dostępne były by wszystkie aktualne numery telefonów jak i nazwy użytkowników. Aplikacją zarządzamy przez www, sama aktualizuje się ze wszystkimi telefonami w firmie. Powinna działać min. na androdzie oraz symbianie Nokii. Dużo firm ma zasadę “tylko Nokia” stąd potrzeba, aby soft był dostępny również pod te telefony.
Aplikacja może być w stylu aplikacji z bazą numerów taksówek – “Złap Taxi” (którą polecam).

%d bloggers like this: